Piękny jubileusz, stulecie urodzin obchodziła mieszkanka Kalisza Olga Prusiewicz. Z najlepszymi życzenia do jubilatki przyszli nie tylko najbliżsi, ale także prezydent Kalisza - Janusz Pęcherz.
Jubilatka to rodowita kaliszanka. W naszym mieście przyszła na świat, wychowała się i sama założyła rodzinę. Wspólnie z mężem wychowali czterech wspaniałych synów. Ma też troje wnucząt, czworo prawnucząt, a w ostatnim czasie doczekała się pierwszego praprawnuka. Dla pani Olgi rodzina jest najważniejsza, i to właśnie jej poświęciła całe swoje życie. - Babcia zawsze była i nadal jest bardzo ciepłą i pogodną osobą. Odkąd pamiętam z troską dbała o rodzinę, smacznie gotowała, a i teraz odkąd mieszka z nami chętnie służy dobrymi radami i kulinarnymi przepisami. Myślę, że ta życiowa aktywność, pogoda ducha i miłość bliskich sprawiły, że doczekała tak pięknego wieku – mówi Anna Bonusiak, wnuczka jubilatki.
W dniu setnych urodzin z życzeniami dla pani Olgi przyszli nie tylko najbliżsi. Z bukietem kwiatów pojawił się także prezydent Kalisza Janusz Pęcherz. Włodarz miasta przekazał również list od premiera Donalda Tuska. W tym niezwykłym dniu nie mogło zabraknąć tortu, szampana i gromkiego "200 lat" odśpiewanego przez rodzinę i gości.
Oprac. EG/ Źródło: www.kalisz.pl





Komentarze (1)